13 kwietnia 2013

Miałam napisać coś dłuższego. Jak mi jest wspaniale, jak to żyję pełnią życia przy Tobie, jak to umieram po każdym milionie badań ale Ty mi pomagasz przetrwać. Jednak nie - wiesz o tym najlepiej i nie musze tego opisywać słowami. Jedyna osoba która potrafiła zrozumieć największy ciężar życiowy.
Mimo Twojego ideału nie potrafię, teraz ja komuś zniszczę marzenia - taka kolej rzeczy.
Dlaczego? Dlaczego tyle razy zranieni w życiu robimy innym to co nam sprawiało cholerną przykrość?
Może nazwiesz to hipokryzją lecz to nijak się ma do podejścia niektórych na ten temat.
Dlaczego ludzie mówią na innych jacy to oni są źli a później spedzają z nimi czas mimo tego jak bardzo ich nie lubią? Och, żeby Ci ludzie tylko wiedzieli. Czasami tak bardzo chciałabym powiedzieć im o tym co mówią niektórzy. Przemilcze. Przemilczę kolejne zło które się dzieje bo znowu zostane nazwana najgorszą. Wyzwij, wyzwij osobe która była dla Ciebie najbliższa, a może też tak udawałeś jak ze wszystkim?
Tak bardzo ciekawi mnie jedna rzecz i jedna reakcja, cholera, szkoda, że nigdy nie zobaczę.
I tak powiesz kiedyś to co wszyscy, zawsze to mówicie :)
Teraz idę tonąć zaraz w ramionach najcudowniejszego Anioła Stróża na świecie, fajnie mieć Cię przy sobie, mimo wszystko. Mimo tego roku pełnego zawirowań w najdziwniejszej znajomości z możliwych.
Piąteczek u onkologa, ach, zajebiscie -,-

2 komentarze:

  1. widzę, że nie ja jedyna szlajam się po lekarzach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesrane troszke z tymi lekarzami, szczególnie w Suw ;)

      Usuń