bijemy się, rozbijamy, o atomy.
zdobywamy księżyc tracąc uczucia
wstydzimy się gestów szczerych
uśmiechów ciepłych i spojrzeń z uczuciem
cierpimy - wylewamy smutek na bloga
nie potrafimy mówić sobie wprost
a więzi i kontakty
zrywamy przez facebooka
kąciki ust zapadają się w dół
miłość - przychodzi, ruszasz ramionami z bezradności.
mkniesz dalej w wyścigu szczurów,
po co komu miłość, mrużysz oczy
o ironio, uczucia nie istnieją
noc - siadasz sam, bo po co miłość,
czytasz o zakochanych - a może jednak trzeba było...
gryzie cię ból w rękę za którą nikt cię nie trzyma
zasłaniasz szczelnie zasłony
umierasz
we łzach, bólu i zgryzocie
a to wszystko tylko przez to, że daleko Ci od ideału piękna.
kurwa, zazdroszczę wam piękni ludzie.
29 września 2012
20 września 2012
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)