29 września 2012

bijemy się, rozbijamy, o atomy.
zdobywamy księżyc tracąc uczucia
wstydzimy się gestów szczerych
uśmiechów ciepłych i spojrzeń z uczuciem


cierpimy - wylewamy smutek na bloga
nie potrafimy mówić sobie wprost
a więzi i kontakty
zrywamy przez facebooka

kąciki ust zapadają się w dół
miłość - przychodzi, ruszasz ramionami z bezradności.
mkniesz dalej w wyścigu szczurów,

po co komu miłość, mrużysz oczy
o ironio, uczucia nie istnieją

noc - siadasz sam, bo po co miłość,
czytasz o zakochanych - a może jednak trzeba było...
gryzie cię ból w rękę za którą nikt cię nie trzyma
zasłaniasz szczelnie zasłony
umierasz
we łzach, bólu i zgryzocie
a to wszystko tylko przez to, że daleko Ci od ideału piękna.

kurwa, zazdroszczę wam piękni ludzie.

20 września 2012

Wygrałam z myslami o tym co było.
Aktualnie dbam o siebie, uczę się dużo, jem zdrowo i gubię na wadze, biegam, książek nadal nie oddaję na czas, piję i palę, ograniczam kawę, uśmiecham się więcej, słucham wspaniałej muzyki, chodzę na najpiękniejsze spacery a co ranek....ranki akurat przemilczę.

1 września 2012

a czy w tegorocznym październiku znów będą mi pulsować nadgarstki tym, co tylko Ty potrafisz zdefiniować?